X

Dlaczego Hashimoto jest chorobą kobiet? Czyli choroby tarczycy wg Germańskiej Medycyny

Co zrobić, jeśli jestem zbyt wolna? Mam za mało czasu? A jeśli nie da się nic zrobić, żeby przyspieszyć? Wtedy pomoże nam matka Natura, powołując tarczycę do bardziej efektywnej pracy. Tarczyca to gruczoł wytwarzający tyroksynę, która między innymi poprawia przemianę materii. Z gruczołem tym powiązane jest pojęcie „kęsa”. Mowa tu o biologicznym sensie tego słowa, który w świecie zwierząt jest realnym kęsem jedzenia, a w świecie ludzi może być dowolną sprawą czy rzeczą.

Germańska medycyna opiera się na etologii, czyli na nauce o zachowaniach zwierząt – posłużmy się przykładem z tego, niezwykle „mądrego”, świata. Gdy rzucamy na przykład gołębiom lub kaczkom kawałek chleba, to po chwili „walki”  kęs znika w dziobie jednego z nich. Inne muszą obejść się smakiem. Sprawniejszy, szybszy osobnik sprzątnął kęs chleba innym ptakom sprzed nosa. Dlaczego? Pozostałe były zbyt wolne. I to jest właśnie sytuacja, w której reaguje gruczoł tarczycy.

Jesteśmy za wolni i ktoś inny sprząta nam sprzed nosa kęs – to, co nam się należało. Taką sprzątniętą rzeczą, sprawą może być upragniony awans, sprzedanie czegoś, kupno, pozbycie się czegoś, jakieś zadanie. Również tak często odczuwana dziś presja czasu, natłok zadań, codzienna gonitwa, by zdążyć ze wszystkim na czas może spowodować uruchomienie reakcji gruczołu tarczycy, uruchomienie pomocy Natury w postaci przyrostu tkanki w gruczole, co skutkuje zwiększoną produkcją tyroksyny. Dzięki temu realnie mamy więcej energii, ponieważ przemiana materii przyspiesza i możemy być szybsi, możemy ubiec rywali w walce o „kęs”. Jak wiele osób dziś odczuwa presję czasu! Zwłaszcza kobiety – chcą perfekcyjnie pogodzić obowiązki zawodowe z domowymi, jak najlepiej wypaść we wszystkich ważnych dla nich rolach życiowych. Tarczyca, jak każdy inny narząd, zareaguje w sytuacji realnej presji czasu, ale i także wtedy, gdy mamy tylko takie odczucie: za mało czasu…, trzeba szybko działać… Nie mogę posiedzieć w spokoju, bo jest jeszcze tyle do zrobienia…

Germańska medycyna jest medyczną systematyką precyzyjnie przyporządkowującą różnego rodzaju nasze odczucia czy stres biologiczny do konkretnych części narządów. Ile razy wystąpi biologiczne odczucie, tyle razy zareaguje narząd, wyposażając nas w tak potrzebne biologiczne zasoby. Są one nam niezbędne do przeżycia, dają możliwość załatwienia męczących nas spraw.

Ile razy więc wystąpi odczucie presji czasu, tyle razy precyzyjnie zareaguje gruczoł tarczycy, by nas przyspieszyć. Przy pierwszych edycjach biologicznego konfliktu, przy pierwszych razach odczuwania presji czasu, w aktywności biologicznego konfliktu nastąpi przyrost tkanki w gruczole tarczycy, co spowoduje zwiększoną ilość tyroksyny w organizmie. Lekarz stwierdzi nadczynność tarczycy. Jeśli jednak tego typu reagowanie powtarza się wiele lat, wiele lat odczuwamy presję czasu, to w gruczole ma miejsce przyrost tkanki na przemian z jej redukcją. Przyrost i redukcja razy wiele lat. W miejscach redukcji powstaną miejsca martwicze i ta tkanka nie będzie już produkowała tyroksyny. Będziemy mieć do czynienia z niedoczynnością.

Długo utrzymująca się aktywność biologicznego konfliktu może skutkować następującymi diagnozami: gruczolakorak, nadczynność tarczycy, wole, choroba Gravesa Basedowa. Recydywy tego konfliktu to Hashimoto, niedoczynność tarczycy.

Dlaczego Hashimoto jest chorobą kobiet?

Poświęćmy Hashimoto więcej uwagi. Każda Hashimotka musiała być długo, wiele razy pod presją czasu. Dlaczego Hashimoto jest chorobą kobiet? Tego nie trzeba tłumaczyć, to się rozumie samo przez się.

Podstawowym objawem, który skłania kobiety do wizyty u lekarza jest brak energii. Jak więc to wytłumaczyć, skoro tyroksyna ma nam dawać więcej energii? W tej sytuacji schemat reakcji biologicznej jest następujący: w fazie aktywnej konfliktu, po wystąpieniu odczucia presji czasu w gruczole tarczycy przyrastają komórki, które produkują więcej tyroksyny. Po zakończeniu aktywności biologicznego konfliktu osoba wchodzi w proces zdrowienia. Dodatkowe komórki, dodatkowa porcja tyroksyny nie jest już potrzebna (presja czasu się zakończyła, zadania zostały wykonane), więc zostaje zredukowana przy pomocy odpowiednich mikrobów. Jeśli ten proces powtarza się wiele razy, czyli jeśli mamy do czynienia z recydywami konfliktu – wieloma edycjami tego konfliktu, w miejscach redukcji niepotrzebnej tkanki gruczołowej tworzą się miejsca martwicze, które nie będą już wytwarzały tyroksyny. Ten stan organu spowoduje niedoczynność. Jak obrazowo to wytłumaczyć?

Mamy 100% gruczołu produkującego jakąś ilość tyroksyny. W aktywności konfliktu, po przyrostach tkanki, gruczołu jest więcej, np. 110% poprzedniej masy narządu. 110% gruczołu wyprodukuje więcej tyroksyny, niż 100%. Na skutek recydyw konfliktu mamy miejsca martwicze, mamy więc 90% uprzedniej masy narządu. 90% wyprodukuje o wiele mniej tyroksyny. Rozumiecie tę logikę?

Mówi się, że Hashimoto niszczy gruczoł i rozregulowuje jego pracę. Hashimoto w systematyce wiedzy Germańskiej jest stanem narządu po wielokrotnych wejściach w ten sam biologiczny konflikt, co nazywamy właśnie recydywą konfliktu. Czy można coś z tym zrobić? Tak – można zadbać o zregenerowanie stanu gruczołu, głównie eliminując kolejne edycje biologicznych reakcji.

W tarczycy mamy też przewody odprowadzające wyprodukowaną w gruczole tyroksynę. Przewody reagują w biologicznym konflikcie „czuć się bezsilnym”, „być bezradnym”, „mieć związane ręce”, „trzeba coś przedsięwziąć, a nikt nic nie robi”. Jest to konflikt strachu przed bezsilnością, bezbronnością, bezradnością. Odczucie typu: nie mogę nic zrobić, mam związane ręce. Jak o tym myślę, czuję paraliżujący strach. Konflikt strachu przed zagrożeniem zbliżającym się z przeciwka. Boję się, że wpadnę w coś, co mnie przerazi, zawstydzi i nie poradzę sobie. Znajdę się w niebezpieczeństwie. Nie wiem, kiedy może to nastąpić, ale na pewno nastąpi.

Jakie sytuacje mogą wywołać tego typu biologiczne reagowanie? Na pewno diagnozy stawiane nam albo bliskim. W jak wielu wypadkach, po usłyszeniu prognozy albo po przeczytaniu informacji w Internecie na temat choroby, na którą zapadliśmy, odczuwamy tę bezsilność, bezradność. Na przykład choruje bliska mi osoba, chcę więc coś dla niej zrobić, szukać jakiejś terapii albo znam taką terapię, ale bliska mi osoba mnie nie słucha – czuję więc, że mam związane ręce. To odczucie często pojawia się, gdy chcemy komuś pomóc, ale jak to zrobić? Innym aspektem tego konfliktu jest odczucie „strach przed znanym niebezpieczeństwem”, czyli wiadomo, jak to się skończy. Mam raka, więc wiadomo, co mnie czeka. I choć mam nadzieję, że wyzdrowieję, to w głębi serca mam tę wątpliwość, bo przecież tyle osób miało tę chorobę, a już ich nie ma na tym świecie. Jakie mogą pojawić się diagnozy lekarskie w reakcji przewodów odprowadzających tarczycy? W aktywności konfliktu w okolicy szyi można odczuwać specyficzne ciągnienie, lekki ból czy napięcie. W fazie zdrowienia, po zakończeniu aktywności konfliktu będzie to wole zamostkowe czy cysta.

W tych samych treściach biologicznych konfliktów reagują szczątkowe łuki skrzelowe, połączone z przewodami tarczycy tym samym ośrodkiem sterowania pracą narządu w mózgu. Jak ten program objawi się narządowo? W aktywności konfliktu będą to lekkie, piekące, kłujące bóle w okolicy gardła i krtani. W wagotonii (faza zdrowienia po zakończeniu aktywności biologicznego konfliktu, po odczuciu ulgi: nareszcie mam to z głowy) będą to: obrzęk, stan zapalny z wydzieliną. Naczynia limfatyczne mogą być obrzękłe z powodu nadmiaru cieczy, co może być diagnozowane jako torbiel. Nazwy chorób, z jakimi możemy się zetknąć: jeśli zmiany nastąpiły w okolicy krtani, kości obojczykowych, barków – określa się to jako chłoniaki nieziarnicze, non Hodgkin, czyli zapalenie naczyń limfatycznych. Jeśli obrzęk pojawił się w klatce piersiowej, wtedy będzie to diagnoza: rak drobnokomórkowy oskrzeli.

Brzmi groźnie? Nie z medycyną germańską. Wiedza germańskiej daje nam narzędzie wpływu na funkcjonowanie organizmu.

Jest to bardzo prosty mechanizm: nasze odczucia wywołują zmienioną pracę narządów. Należy więc je wyeliminować lub uczyć się innego biologicznego reagowania, czym zajmujemy się w naszej terapii.

Germańska medycyna wyzwala nas ze strachu o własne zdrowie i życie. Jest wiedzą medyczną, którą każdy może sam dla siebie poznać i na sobie praktykować. Zapraszamy do systematycznej nauki na naszych seminariach.

 

Autorem tekstu jest Małgorzata Lorenz (Paluch)

Małgorzata Paluch_Nowa medycyna germańska_Agata Swornowska_śwaidomość_choroba

Sprawdź wywiad z autorką artykuły – „Rozmowy z mistrzami”

Terapeutka 5 Praw Natury. Potrafi diagnozować pacjentów na podstawie tomografii komputerowej mózgu i biorezonansu biologicznego. Jest specjalistą Germańskiej Nowej Medycyny. Jej terapia polega na precyzyjnym odnalezieniu przyczyny każdej choroby, opracowaniu możliwej konfliktolizy, czyli sposobu zakończenia aktywności biologicznego konfliktu (zmiany życiowe, eliminacja czynników utrzymujących aktywność biologicznego konfliktu), wsparciu w procesie zdrowienia. Prowadzi seminaria Germańskiej Medycyny i szkolenia tematyczne (www.kwantomed.pl)

#KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twelve − 3 =

Zaangażuj sie
#INTENCJA NA TEN MIESIĄC #One Energy TV #NEWSLETTER #NIE PRZEGAP #POPULARNE