X

David Hawkins – kinezjologia stosowana..w życiu

To była ciepła, wrześniowa noc. Byłem w kilkudniowym tourze szkoleniowym, a tej nocy dojechaliśmy właśnie do Sopotu. W pokoju hotelowym, w którym spaliśmy, panował półmrok. Przez rozsunięte zasłony w oknach wpadały światła ulicznych latarni. Po całym dniu szkolenia i przejechanych ponad 400 km wygodnie leżeliśmy w łóżkach. I wtedy właśnie się to wydarzyło… Na ekranie małego iphona zobaczyłem pierwszy raz w życiu… dziwnie interesującego człowieka. Bogdan Skrzęta. Totalnie nic mi to wtedy nie mówiło, ale człowiek ten mówił o Tabeli Poziomów Świadomości. Kiedy słyszałem kolejne słowa, zdania, definicje, opisy, to nagle poczułem się jakbym usłyszał wreszcie coś, co doskonale rozumiem, ale nigdy tego nie zwerbalizowałem. To było niesamowite uczucie. Jakbym był w samym sercu sensu tego, co słyszałem. To był impuls, ale taki, który zmienił wszystko w moim życiu. Jak Miłość od pierwszego wejrzenia, na którą czekasz całe życie. Jedno spojrzenie w oczy, w oczy świadomości, o której mówił Bogdan Skrzęta opisując prace Davida Hawkinsa. Przeskoczyło. Jak mawiał Hawkins: „kiedy raz wejdziesz na Drogę Oświecenia, to już nie ma z niej odwrotu. Możesz czasem zabłądzić, zejść z Drogi na jedno, dwa wcielenia, ale finalnie już sama świadomość oświecenia przemienia wszystko w naszym istnieniu”.

 

Kiedy był nastolatkiem przeżył śmierć kliniczną. Zakopany gdzieś w zaspie, roznosząc gazety osłabł, pozbawiony pomocy, odcięty od świata… czekał na nadchodzącą śmierć.

Ten moment, to zdarzenie zmieniło całkiem życie nie tylko Davida, ale – jak się miało później okazać – również życie innych ludzi. Życie nas wszystkich. Bo to, co się wydarzyło tamtej zimy nie tylko dobrze się skończyło dla Davida Hawkinsa, ale dzięki temu zdarzeniu, mogło się wydarzyć to, co dopiero miało nadejść… A tamtej zimy, w tamtej śnieżnej zaspie, temperatura i wychłodzenie zaczęło przygaszać światełko życia młodego wtedy chłopaka, dorabiającego do kieszonkowego. Tak relacjonuje nam to wydarzenie sam David Hawkins:

 

„W 1939 rozwoziłem gazety w przemysłowym stanie Wisconsin. Trasa wynosiła siedemnaście mil. Pewnej ciemnej, zimowej nocy, wiele mil od domu, przy dwudziestostopniowym mrozie złapała mnie zamieć śnieżna. Mój rower przewrócił się na lodzie, a ostry wiatr podniósł gazety z kosza roweru i rozwiał je po pokrytym lodem, zaśnieżonym polu. Rozpłakałem się z załamania i wyczerpania. Moje ubrania zamarzły. Aby zejść z wiatru, przebiłem się przez zamarzniętą powłokę wysokiej zaspy śnieżnej i wykopałem sobie jamę, do której wpełznąłem.

Wkrótce dreszcze ustały i nastało rozkoszne ciepło, a następnie stan pokoju, przekraczający wszelkie opisy. Towarzyszyło temu przepełnienie światłem i obecność nieskończonej miłości, która nie miała ani początku, ani końca i która nie różniła się od mojej własnej istoty.

Stałem się nieświadomy mojego fizycznego ciała i otoczenia w miarę jak moja uważność zespalała się z tym wszechobecnym oświeconym stanem. Mój umysł zamilkł. Potok myśli zatrzymał się. Nieskończona Obecność była wszystkim, co było i mogło być, poza czasem czy opisem.

Po upływie czasu, który mógł trwać eony, zostałem przywrócony do uważności, gdy poczułem, jak ktoś szarpie mnie za kolano. Wtedy zobaczyłem zatroskaną twarz mojego ojca. Bardzo nie chciałem powracać do ciała i wszystkiego, co za tym podążało, ale szczerze kochałem swego ojca i z powodu jego cierpienia, wybrałem powrót. W niezaangażowany sposób solidaryzowałem się z nim w jego strachu o moją śmierć, chociaż w tym samym momencie pojęcie śmierci wydawało mi się absurdem.”

Nastolatek przeżył. Lekarze zdiagnozowali u niego poważne wychłodzenie organizmu. U chłopca, któremu udzielono pomocy, a który miał zmienić świat swoją pracą i poświęceniem dla ludzi, stwierdzono śmierć kliniczną. Z czasem okazało się, że wypadek nie tylko nie był przekleństwem, ale darem. To właśnie po nim David Hawkins zaczął inaczej czuć, rozumieć i postrzegać życie. Pełniej, bardziej, inaczej – w taki sposób, w jaki niewielu ludzi potrafi. Ludzie często nazywają takie umiejętności nadprzyrodzonymi, paranormalnymi. One zaprowadziły go do otrzymania tytułu doktora nauk medycznych, nauczyciela duchowego i wykładowcy. Opublikował setki artykułów oraz kilkadziesiąt książek, w tym jedną wspólnie z Linusem Paulingiem. Dzięki umiejętności wchodzenia w wysokie stany świadomości, Hawkins przeszedł głęboką transformację. Był psychiatrą prowadzącym swoją klinikę, w której współpracował z około setką lekarzy, przyjmując ponad 1000 pacjentów rocznie.

„Doktorek” –  tak go nazywano. Ci, którzy mieli możliwość współpracy z tym wyjątkowym człowiekiem, którzy bywali na jego wykładach i prelekcjach, zapamiętali go jako dobrego człowieka, wspierającego życie, wspierającego drugiego człowieka.

Narzędzia, jakie stworzył i pozostawił po sobie – dorobek naukowy w służbie człowiekowi.

Tabela Poziomów Świadomości

Tabela wskazuje, analizuje i przybliża siedemnaście poziomów świadomości. Poziomy układają się kolejno od wstydu, który ma najmniej energii życiowej, do oświecenia, który jest najwyższym stanem świadomości dostępnym dla ludzi.

 

Tabela składa się z dwóch części i dokładnie wskazuje strefę siły i strefę Mocy. Siła jest kataboliczna, potrzebuje energii, aby mogła się manifestować w świecie. Siła czerpie z Mocy. Moc po prostu jest. Moc to prawda, która jest przeciwieństwem fałszu. Moc to wspieranie życia.

Przedział siły to kolejne poziomy emocjonalne: wstyd (20), wina (30), apatia i depresja (50), smutek i żal (75), strach (100), pożądanie (125), złość (150), duma (175), Odwaga (200), zaś Przedział Mocy to Neutralność (250), Ochota (310), Akceptacja (350), Rozum (400), Miłość i Miłość bezwarunkowa (500-540), Radość (540), Pokój (600), Oświecenie (700-1000).

Wypadkową oddziaływania poziomów świadomości nazywamy „atraktorem Mocy”. Korelacja poszczególnych poziomów, umiejętność wskazania, zmierzenia w przypadku człowieka, idei, instytucji, filozofii, nauk, trendów czy organizacji pozwala określić ich intencje działania, przewidzieć dynamikę i wartość badanego obszaru.

 

Test Kinezjologiczny

Nazywany jest testem prawdy i fałszu. Jego początki przypisuje się George’owi Goodheartowi, po którym (w późnych latach 70.) dr John Diamond udoskonalił test w ramach kinezjologii behawioralnej. Choć test nie został odkryty bezpośrednio przez Davida Hawkinsa, to właśnie jemu przypisuje się jego popularyzację i stosowanie w codziennej pracy klinicznej, terapeutycznej, coachingowej i naukowej.

Test kinezjologiczny jest testem napięcia mięśniowego. Nasze ciało reaguje wzmocnieniem napięcia mięśniowego w przypadku reakcji na Prawdę i osłabieniem w przypadku reakcji na fałsz.

Każdy mięsień zareaguje tak samo, jednak do przeprowadzenia testu najczęściej wykorzystuje się mięsień naramienny (przy wyciągnięciu ramienia) lub palce ręki. Jak działa?

Kiedy myślimy o czymś pozytywnym, wspierającym życie, manifestującym się jako Prawda, to mięsień wzmocni się i ramię nie opadnie podczas naciskania w dół. Kiedy z kolei myślimy o czymś negatywnym, osłabiającym życie, manifestującym się jako fałsz, to ramie opadnie, kiedy będzie naciskane. Co istotne – za każdym razem siła nacisku jest taka sama.

Test musi spełniać konkretne warunki:

⁃      nie odpowie na pytania dotyczące przyszłości

⁃      intencja (pytanie) oraz poziom świadomości testującego i testowanego powinna być powyżej 200 Mapy Poziomów Świadomości (im wyżej, tym wynik bardziej dokładny)

⁃      intencja prawdy powinna mieć priorytet nad osobistymi opiniami i próbami udowodnienia, że są słuszne

⁃      można nie uzyskać pozwolenia na zadanie pewnych pytań

⁃      konieczne jest zadbanie o brak sugestii, może być ważny stan zdrowotny przeprowadzających test, a przede wszystkim stosowanie zalecanej procedury.

 

Przeprowadzając test kinezjologiczny, możemy określić co dla nas jest w życiu dobre, a co złe, co nas wspiera, a co osłabia. Prawda zawsze wspiera, fałsz osłabia.

Jeżeli mielibyśmy ująć w najprostszy sposób najważniejszy sens nauk wszystkich mistrzów jacy byli na ziemi, to mogłoby to być zdanie: „róbmy w życiu to, co nas wzmacnia w teście kinezjologicznym i unikajmy tego, co nas w nim osłabia”.

Dzięki testowi kinezjologicznemu Hawkins precyzyjnie opisał strukturę i funkcjonalność Mapy Poziomów Świadomości oraz korelację poszczególnych poziomów.

Technika Uwalniania

W prowadzonej przez siebie klinice Hawkins na co dzień praktykował technikę uwalniania negatywnych emocji, którą nazwał Techniką Uwalniania, dzisiaj często mylnie nazywaną technikami uwalniania.

Technika składa się z trzech prostych kroków:

⁃      Uświadomienie stanu emocjonalnego

⁃      Akceptacja stanu emocjonalnego

⁃      Uwolnienie i odpuszczenie tego stanu

 

Jak określił to Hawkins, negatywne emocje związane są z jakością procesów myślowych odpowiadają za powstawanie chorób w ciele człowieka. Uwolnij potencjał energetyczny, manifestujący się w naszym ciele w postaci negatywnej emocji lub programu emocjonalnego, a pozbędziesz się choroby. W procesie uwalniania emocji zmiana, jaka zachodzi jest odczuwalna kolejno w ciele fizycznym, w umyśle i naszej świadomości.

 

Na co dzień reagujemy na pojawiające się emocje w następujący sposób:

⁃      tłamsimy w sobie manifestującą się emocję lub wypieramy ją

⁃      poddajemy się jej i wyrażamy ją na zewnątrz na przykład poprzez kłótnię, mowę ciała, itp.

⁃      uciekamy od niej, zagłuszamy ją – przez skupianie się na mediach, rozrywce, nie poświęcaniu czasu na wsłuchanie się w siebie

 

Wszystkie 3 sposoby jakie wymieniłem powyżej rozpraszają nasze skupienie się na emocji, uczuciu, ale nie uwalniają jej pola energii, wręcz przeciwnie, wzmacniają je. Skutek? Po latach nagromadzania się energii negatywnych emocji, potencjał i siła działania emocji jest coraz większa, a nasza jakość, zdrowie, skuteczność działania coraz słabsze.

 

Świadome stosowanie Techniki Uwalniania przez Hawkinsa i jego współpracowników, pozostawiło nam informacje o skuteczności tej techniki. O wskazówkach związanych z jej prawidłowym stosowaniem, świadomością pojawiających się komunikatów od naszego ego, od naszego umysłu oraz o tak zwanych „efektach Aha”, czyli małych oświeceniach, jakie zachodzą w czasie praktykowania Techniki Uwalniania. Moment Aha jest dla nas Lekcją (pozytywną, dla mnie, na przyszłość) i pozostawia nam przemianę, czyli sprawia, że zaczynamy rozumieć, uświadamiamy sobie „coś”, co jest bardzo ważne, a na co nie zwracaliśmy wcześniej uwagi, albo tego nie rozumieliśmy. Dlaczego tak jest?

Technika Uwalniania w praktyce

Stale manifestująca się emocja złości w naszym umyśle i ciele, na przełomie lat (czas zależy od indywidualnych uwarunkowań oraz od natężenia emocji w naszym ciele) będzie związana z pojawieniem i utrzymywaniem się napięcia w okolicy serca.  Finalnie będzie taki stan prowadził do zawału serca. Skup się na polu emocji złości, na polu gniewu, poddaj się Technice Uwalniania, a w czasie kilku tygodni zajdzie zmiana. Uwolnienie energii pola gniewu spowoduje osłabnięcie, a nawet całkowite pozbycie się negatywnego oddziaływania tej emocji. Uwolnienie pola energii spowoduje zaniknięcie napięcia w okolicy narządu, gdzie manifestuje się złość. To z kolei wyeliminuje prawdopodobieństwo zawału i dysfunkcję danego narządu.

 

Autor: Grzegorz Zięba

CEO & WIZARD PowerMeUp

#KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three + 10 =

Zaangażuj sie
#HOROSKOP #INTENCJA NA TEN MIESIĄC #One Energy TV #NEWSLETTER #NIE PRZEGAP #POPULARNE
0