X

Medyczna marihuana – jak działa?

Medyczna marihuana. Jaki jest mechanizm jej działania? Czy ta kontrowersyjna roślina jest panaceum? Jak to się dzieje, że jest pomocna przy tak wielu schorzeniach? Co sprawia, że lobby farmaceutyczne się jej boi i dokłada wszelkich starań, aby podtrzymywać mit o groźnym narkotyku?

Medyczna marihuana to nie panaceum

Ktoś, kto twierdzi, że medyczna marihuana jest lekiem na wszystkie choroby świata, kłamie lub nie rozumie mechanizmu działania zawartych w niej związków. W sieci można natknąć się na wiele źródeł, które podtrzymują mit o cudownie uzdrawiających właściwościach konopi. Producenci legalnych preparatów na bazie konopi siewnych lub handlarze nielegalnym olejem RSO (silnie skoncentrowanym ekstraktem z konopi indyjskich, o wysokim stężeniu psychoaktywnego THC) często uprawiają nachalny marketing twierdząc, że ich produkt rozwiąże wszelkie problemy zdrowotne. Obiecują gruszki na wierzbie i rozbudzają fałszywą nadzieję, byle tylko sprzedać swój produkt możliwie największej liczbie osób. Papier przyjmie wszystko, podobnie jak osoba, która szuka ostatniej deski ratunku. Ta nieuczciwa praktyka powinna zostać ukrócona – niestety do tej pory w Polsce nikt nie kontroluje rynku konopnego.

Choć konopie wykazują niezwykle szeroki wachlarz potencjalnych właściwości i efektów terapeutycznych, nie sposób uczciwie stwierdzić, że jest cudownym lekiem. Pomimo iż leczy – w ogóle nie powinno się mówić o niej w kategoriach leku na żadną konkretną dolegliwość. Tak, jak lekiem nie jest mięta ani kurkuma, choć powszechnie wiadomo, że mają one niezwykle korzystny wpływ na zdrowie i mogą być pomocne w leczeniu wielu chorób. W kontekście medycznych właściwości konopi najważniejsze są dwa pojęcia: kannabinoidy i układ endokannabinoidowy (ang. ECS – endocannabinoid system).

Mechanizm działania

Układ endokannabinoidowy to układ, będący swoistym łącznikiem pomiędzy układem nerwowym a odpornościowym. Jego najważniejszą rolą jest przede wszystkim dbanie o równowagę organizmu, czyli o homeostazę. Organizm pozostający w równowadze nie jest podatny na choroby, świetnie radzi sobie z atakami bakterii, wirusów, grzybów czy innych drobnoustrojów. Wykazuje również zdolność do autoregeneracji i samoleczenia.

Układ endokannabinoidowy wyróżniają przynajmniej dwa typy receptorów: CB1 i CB2. Są one rozsiane po całym organizmie, jednak ich największe skupiska znajdują się w pewnych obszarach. Receptory CB1 znajdują się głównie w układzie nerwowym, zaś CB2 – w układzie odpornościowym.

Kiedy kannabinoidy łączą się z odpowiednimi receptorami, mówi się, że układ endokannabinoidowy zostaje zasilony. Można łatwo wyobrazić sobie to zjawisko poprzez analogię do sieci elektrycznej: np. gniazdek (receptory) i wtyczek (kannabinoidy). Zasilanie tego układu może odbywać się na różne sposoby – endokannabinoidami (czyli kannabinoidami, które naturalnie wytwarza nasz organizm, np. w czasie treningu biegowego), fitokannabinoidami (czyli kannabinoidami pochodzenia roślinnego, np. w formie ekstraktów z konopi) lub kannabinoidami syntetycznymi (czyli chemicznymi odpowiednikami fitokannabinoidów). Regularnie zasilany układ endokannabinoidowy wpływa na ogromną ilość procesów fizjologicznych w naszym ciele (m.in. regulacja procesów energetycznych, nastroju, głodu i sytości, odczuwania bólu i in.), w konsekwencji powodując powrót organizmu do właściwej dla niego równowagi.

Mechanizm działania ECS doskonale tłumaczy, dlaczego konopie mają tak potężny wachlarz możliwości terapeutycznych. Aby to lepiej zrozumieć, rozpatrzmy taki przypadek: dwie osoby cierpią z powodu skrajnie odwrotnych dolegliwości, np. niedociśnienie/nadciśnienie, bezsenność/senność, hipoglikemia/hiperglikemia. W każdym przypadku warto sięgnąć po konopie i w każdym przypadku istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że ten sam preparat (np. olejek lub ekstrakt), zadziała korzystnie na te dolegliwości. Dlaczego? Ponieważ zasilany kannabinoidami układ endokannabinoidowy każdej z osób zacznie tak regulować procesami w organizmie, aby powrócić do równowagi. Dlatego taka sama dawka, tego samego preparatu, może przynieść skrajnie różne efekty: podnieść lub obniżyć ciśnienie, zadziałać pobudzająco lub nasennie albo podnieść lub obniżyć poziom cukru we krwi.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Czy możemy sobie wyobrazić sytuację, w której dziadek z nadciśnieniem dzieli się swoimi lekami z wnuczką, która cierpi z powodu chronicznie niskiego ciśnienia? Czy to będzie bezpieczne? Niekoniecznie. Efekty przyjmowania źle dobranych farmaceutyków mogą być bardzo nieprzyjemne, a często także niebezpieczne dla zdrowia lub życia. Nie można tego samego powiedzieć o konopiach. Nie odnotowano do tej pory ani jednego przypadku śmierci z powodu przedawkowania fitokannabinoidów. Niewiele jest też możliwych skutków ubocznych i choć występują – nie są one groźne dla zdrowia ani długotrwałe. Najczęściej należą do nich: problemy z pamięcią krótkotrwałą i rozkojarzenie (THC), senność, mdłości, krótkotrwała biegunka. Te nieprzyjemne efekty występują rzadko i dotyczą niewielkiego odsetka użytkowników, zwłaszcza, jeśli mowa o użytkownikach medycznych, a nie rekreacyjnych. To, że konopie są tak bezpieczne w stosowaniu, wynika m.in. z faktu, że choć receptory kannabinoidowe są rozsiane po całym organizmie, nie występują w rdzeniu przedłużonym, odpowiedzialnym za podstawowe funkcje organizmu, tj. oddychanie i pracę serca.

Bezpieczeństwo terapii opartej o medyczną marihuanę to również kwestia wysokiej jakości surowca, uprawianego w kontrolowanych warunkach, wolnego od zanieczyszczeń tj. grzyby, pleśnie czy pestycydy. Susz konopi indyjskich (zawierający psychoaktywne THC), który wkrótce będzie dostępny w polskich aptekach, będzie musiał spełniać bardzo rygorystyczne warunki dot. jakości. Niestety rynek preparatów z konopi siewnych nie jest w żaden sposób regulowany i pozostawia to duże pole do nadużyć. O ile fitokannabinoidy nie stanowią żadnego zagrożenia, a mogą wręcz przyczynić się do walki z wieloma dolegliwościami i ogólnej poprawy komfortu życia, kannabinoidy syntetyczne mogą być niebezpieczne dla zdrowia lub życia, a przy tym wykazują niewielkie właściwości lecznicze. Siłą konopi jest bowiem ich niezwykle bogaty skład – unikalna kompozycja fitokannabinoidów, terpenów, flawonoidów i innych substancji naturalnych, które współgrają ze sobą w efekcie synergii. Z tego wynika wyższość ekstraktów roślinnych nad preparatami, które zawierają pojedynczy składnik (np. CBD w postaci izolatu) lub syntetyczne kannabinoidy.

Autorem artykułu jest Pola Kmiecik – Centrum Terapeutyczne Max Hemp.

Wkrótce na portalu kolejne artykuły poświęcone tematyce medycznej marihuany i jej właściwościom prozdrowotnym. 

Zainteresowanych tematem odsyłamy też do wywiadu z Dorotą Gudaniec.

#KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sixteen − 12 =

Zaangażuj sie
#HOROSKOP #INTENCJA NA TEN MIESIĄC #One Energy TV #NEWSLETTER #NIE PRZEGAP #POPULARNE
0