X

Poznaj esencję radości

Radość … aż bije z przekazów medialnych, banerów reklamowych, portali społecznościowych. Szeroki uśmiech, okrzyki zadowolenia, pełne ekspresji gesty. Bardzo intensywny i skierowany na zewnątrz sposób jej wyrażania.

Ale czy to jest prawdziwa radość. Otóż nie. Radość to nie głośny śmiech. Esencja duchowej radości daleka jest od emocji.

Radość to stan istnienia. Samo „bycie” jest radością. W takim stanie możemy być, gdy tylko wygasimy nasze myśli.

Odpuszczenie umysłu, myśli, bycie w chwili obecnej w naturalnym przepływie, bez oceny i interpretacji rzeczywistości, sprowadza nas ku esencji radości.

Radość to taki stan przy sobie i w sobie. Stan, w którym rośnie wibracja naszego ciała i otrzymujemy dostęp do prawdziwej energii życiowej.

Radość to naturalne pozwolenie na przepływ życia i doznawanie go bez względu na to, w jaki sposób się ono przejawia. Niezależnie od tego czy mamy do czynienia z sytuacjami, które nasz umysł ocenia jako pozytywne lub negatywne.

Radość to taki metastan, który co ciekawe, wcale nie musi oznaczać przyjemnych i radosnych w potocznym rozumieniu odczuć. Radości jest bliżej do ciszy.

Bo musimy pamiętać, że umysł, myśli i nasza narracja, którą prowadzimy wewnętrznie, oddalają nas od wibracji radości. Umysł może przynieść nam cierpienie, ale nie radość.

Często wydaje nam się, że jesteśmy radośni, bo na naszej twarzy gości uśmiech. Ale jeśli jest tam tylko ze względu na okoliczności społeczne oraz wymagania sytuacji i otaczających osób, pozostaje tylko wymuszoną sztuczną reakcją, która tak naprawdę odsuwa nas od prawdziwej radości.

Tam gdzie jest wysiłek i bycie w nieprawdzie z tym, co jest we mnie, tam nie ma radości.

Istnieje ona w tym, co naturalne wokół nas – w przyrodzie, kołyszącej się trawie, szumiących na wietrze drzewach, kroplach deszczu. Jest w tym, co po prostu istnieje, bo istnienie to radość.

Istnieje wiele przekazów czy ćwiczeń, które mają przynieść nam ukojenie, zmotywować nas, wprawić w stan radości. W ten sposób działają wszelkiego rodzaju wizualizacje. Na przykład, gdy mamy wyobrazić sobie, że leżymy na rajskiej plaży. Owszem na krótką chwilę zyskujemy uczucie przyjemności, ale po chwili uniesienia, gdy czuliśmy szum fal i morską bryzę na twarzy, jakiś bodziec zewnętrzny wyprowadza nas z tego miłego miejsca, sprawiając, że odczuwamy dysonans (przed chwilą było tak pięknie, a już nie jest). Popadamy w nierównowagę, a co za tym idzie w cierpienie. Zatem chwilowa przyjemność daleka była od esencji radości.

Nie jesteśmy bowiem w stanie ćwiczyć tej prawdziwej radości w inny sposób, niż ćwicząc stan, w którym nie ma umysłu, w którym umysł jest całkowicie neutralny.

Pamiętajmy, że sam fakt, że „jestem” już powoduje radość. Żeby móc ją doznawać w sposób o jakim mówię, należy praktykować medytację i naturalnie dążyć do podnoszenia wibracji swojego ciała i energii. W ślad za tym podwyższać będą się poziomy świadomości. A jeśli istniejemy na wyższym poziomie świadomości, radość przestaje być pytaniem, ale staje się naturalnym stanem istnienia.

 

 

 

Autorem jest Agata Swornowska, Redaktor Naczelna One Energy

Jej celem jest kreowanie życia pełnego synergii, w którym nadrzędną rolę odgrywa rozwój świadomości oraz harmonia.

#KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three × 4 =

Zaangażuj sie
#HOROSKOP #INTENCJA NA TEN MIESIĄC #One Energy TV #NEWSLETTER #NIE PRZEGAP #POPULARNE
0